Akcesoria i kosmetyki samochodowe

Epicka podróż dla fanów kamperów VW

Adrian Krzymiński
Pięciu fanów Volkswagena dotarło do Niemiec po maratońskiej, trzymiesięcznej podróży z Malezji w południowo-wschodniej Azji.

Prowadząc trzy Bullisy i jednego Beetle'a, przemierzyli dwa kontynenty i pokonali 12.420 mil, zanim dotarli do celu - do fabryki Volkswagen Samochody Użytkowe w Hanowerze.

Kiedy dotarli na miejsce, zostali ciepło przywitani w zakładzie produkcyjnym, a nawet pozwolono im wprowadzić ich zabytkowe pojazdy do hal fabrycznych, gdzie obserwowali produkcję najnowszego modelu serii T.

W skład nieustraszonej piątki wchodzili: Cliften Nathaniel (T2), Terence Moses (T1), Stephen Pang (T1), Monica Xavier i Udhaya Kumar (Beetle).

Ich trasa w Bullisach (dwa z 1967 i jeden z 1978 roku) przebiegała przez Tajlandię, Laos, Chiny, Rosję i Europę.

"To dla nas spełnienie marzeń" - powiedział Stephen Pang "Zawsze chcieliśmy pojechać do miejsca, w którym budowano Bullisy".

"Teraz nie tylko wiemy, jak jeżdżą wysokiej jakości pojazdy, ale także skąd pochodzą na przestrzeni generacji pojazdów.

vw

"Imponujące jest to, jak doskonale ludzie i roboty współpracują ze sobą i jak duża jest fabryka".

Terence Moses dodał: "Bullisy są po prostu niezniszczalne. A kiedy wymagają naprawy, zazwyczaj radzimy sobie z nią sami".

Aby to zapewnić, mieli opony, części zamienne i zestawy narzędzi przymocowane do ich w pełni obciążonych relingów dachowych, wraz z niezliczonymi kawałkami bagażu.

"Wiemy, że mamy fanów Bulli na całym świecie" - powiedział Friedrich Mattiszik z VW.

"Ale widzieć ich podróżujących do nas z tak daleka w swoich zabytkowych pojazdach - nigdy wcześniej tego nie doświadczyliśmy".

"To dla nas zaszczyt, że możemy pokazać naszą fabrykę tym podróżującym po całym świecie fanom".

Zobacz